Cytaty, których używamy w tekście pochodzą z różnych źródeł. Jeśli tym źródłem jest książka drukowana, to zwykle nie ma tam błędów (chyba że literówki). Jednak korzystamy nie tylko z książek. Źródłem cytatu mogą być także m.in. listy, komentarze internetowe, a nawet wypowiedzi na facebooku. Co robić, jeśli zawierają błędy, co zdarza się wcale nie tak rzadko? Zasada jest prosta: Cytat podajemy zawsze w postaci oryginalnej, czyli dokładnie tak, jak napisał to autor. Żeby było jasne, że to są błędy oryginału, a nie piszącego pracę lub jakikolwiek inny tekst (czyli nasze), dodajemy w nawiasie kwadratowym: [Pisownia zgodna z oryginałem.] Oczywiście, nie trzeba tego dodawać, jeśli tekst jest w postaci skanu. Wyjątkiem są literówki książkowe – to nie pomyłka autora, ale niedopatrzenie przepisującego, redaktora lub korektora, a więc możemy sami taki błąd skorygować.

Przeczytaj także:

Czy cytujesz, czy zwyczajnie podszywasz się pod autora?

Kiedy stawiać kropkę po skrócie dr?

 

10 komentarzy

    1. Jeśli to jest błąd wynikający z redakcji tekstu lub błąd korekty, nie widzę problemu. Jeśli chodzi o błąd merytoryczny, to można pokusić się o wykazanie w pracy, że autor popełnił błąd. Jeden warunek – na to trzeba znać bardzo dobrze temat i umieć doskonale udowodnić swoje spostrzeżenie.

  1. Osobiście zastanawiam się nad sensem cytowania osób, które popełniają błędy. No rozumiem, że literówka może się przydarzyć, ale czy ktoś kto popełnia błędy zasługuje na to aby go cytować? Może trochę nie na temat komentarz, ale to mi właśnie do głowy przyszło 🙂

    Radek
    1. Oczywiście, że mówimy o błędach typowo wydawniczych. Osób, które popełniają błędy merytoryczne, w żadnym wypadku nie należy cytować. Chyba że zależy nam na wypunktowaniu tych błędów – to jednak na ogół nie jest celem prac dyplomowych.

Możliwość komentowania jest wyłączona.